W Chinach pierwszy raz od stycznia otworzono jedno z kin. Nikt nie przyszedł
Zhongying Golden Palm w chińskim mieście Urumczi to pierwsze kino, które ponownie otworzyło swoje podwoje od wybuchu pandemii koronawirusa. Choć właściciele kina oferowali wszystkim widzom darmowe seanse, nikt nie dał się skusić.
Urumczi to stolica regionu Sinciang w zachodnich Chinach. Kino Zhongying Golden Palm zostało zamknięte 26 stycznia - wszystkich chętnych zaproszono do niego ponownie w poniedziałek, 16 marca. Jak podaje portal Variety, w kinie odbyły się 22 projekcje takich chińskich tytułów jak "Wyzwolenie", "Mój lud, mój kraj", "Owce bez pasterza" oraz filmu animowanego "Spycies". Wyświetlono także cztery filmy dla dzieci. Zhongying Golden Palm próbował zachęcić stałych klientów do odwiedzenia kina, oferując bezpłatne seanse dla rodziców i dzieci, ale pierwszego dnia nie pojawili się żadni chętni.
Pierwsze chińskie kino otwarte po przerwie. "Nie możemy pozostać zamknięci na zawsze"
W oświadczeniu właściciel teatru napisał:
Nie możemy pozostać zamknięci na zawsze. Możemy za to pracować zgodnie z wytycznymi, nieco przetestować sytuację i zobaczyć, jakie opinie otrzymujemy od opinii publicznej. Jeśli nie ma nowych filmów, to nie ma znaczenia, czy jesteśmy otwarci, czy nie. Na ten moment mamy tylko kilka pozycji; musimy poczekać i zobaczyć, czy będzie coś nowego.
W serwisie Variety czytamy, że w Zhongying Golden Palm pracują na razie trzy osoby, które przed i po każdym seansie dezynfekują wszystkie sale. Wszyscy widzowie pojawiający się w kinie będą musieli mieć na sobie maski, a przy wejściu pracownicy zmierzą ich temperaturę. Bilety można kupić jedynie osobiście - właściciel podkreśla, że to w celu możliwego ograniczenia liczby osób udających się do kina do "bezpiecznej granicy".
Głównym powodem ponownego otwarcia kina Zhongying Golden Palm był fakt, że do 15 marca w regionie Sinciang nie odnotowano nowych przypadków koronawirusa przez 27 kolejnych dni.